Dzisiaj jest: 16.12.2017, imieniny: Albiny, Sebastiana, Zdzisławy

Uzus masz (jak) w banku

Dodano: 4 miesiące temu Czytane: 85 Autor:

Wydawać by się mogło, że czasy, gdy pod byle pretekstem kserowano nasze dowody osobiste, bezpowrotnie już minęły. Okazuje się, że nic bardziej mylnego.

Uzus masz (jak) w banku

Wydawać by się mogło, że czasy, gdy pod byle pretekstem kserowano nasze dowody osobiste, bezpowrotnie już minęły. Okazuje się, że nic bardziej mylnego. Niektóre oddziały, nawet tych najbardziej renomowanych banków (w Warszawie – na Mokotowie), nadal pałają wielką miłością do papierowej dokumentacji i nadal upierają się przy gromadzeniu danych osobowych swoich klientów także w wersji papierowej. Po co, dlaczego, w jakim celu?... Jasnej i sensownej odpowiedzi na te pytania nie potrafią udzielić nawet osoby na kierowniczych stanowiskach w tychże bankach. Udzielając odpowiedzi bardziej dociekliwym klientom na tak postawione, kłopotliwe pytania, powołują się na jakieś wewnętrzne bliżej nie sprecyzowane procedury, regulaminy i przepisy funkcjonujące od lat oraz na związany z tym uzus.

Uzus to utarty zwyczaj lub utarta praktyka, przyzwyczajenie, obyczaj albo sposób postępowania według pewnego schematu, który czasem jest tak głęboko zakorzeniony w ludzkiej świadomości, że staje się pewną obowiązującą normą, która ciągle istnieje, choć czasem już nie wiadomo skąd się owa norma wzięła i do czego właściwie ma służyć.

Jeszcze nie tak dawno nasze dowody osobiste, a wraz z nimi nasze dane wrażliwe, kserowane były powszechnie i przy byle jakiej okazji – przez banki, towarzystwa ubezpieczeniowe, placówki służby zdrowia, biblioteki publiczne, wypożyczalnie sprzętu turystycznego... Kserował każdy kto chciał – nawet nasi tylko potencjalni pracodawcy. Nikt nie protestował. Przez lata było na to społeczne przyzwolenie. W ostatnich latach to się radykalnie zmieniło! Dzięki społecznym kampaniom Głównego Inspektora Ochrony Danych Osobowych oraz licznym kampaniom medialnym na ten temat – zyskaliśmy nową świadomość w tym zakresie, nową wiedzę, nowe spojrzenie oraz nowe nawyki i zachowania. Radykalnie zmieniła się nasza postawa. Dziś protestujemy głośno i stanowczo, gdy ktoś usiłuje wykonać ksero naszego dowodu osobistego albo domaga się od nas dostarczenia mu takiej kopii.

Niektórzy ludzie z tą nowo nabytą świadomością bywają teraz bardzo dociekliwy. Pewien mieszkaniec Ursynowa (nazwisko i adres znane redakcji) przypomniał sobie oto, że kiedyś zażądano od niego takiego ksero w oddziale banku, z którym związany jest od kilkunastu lat i taką papierową kopię wykonano na jego oczach. Pofatygował się kilka dni temu tamże, aby dowiedzieć się – czy ta kopia jeszcze tam istnieje, a jeśli tak, to po co???... Wprawił tym w ogromne zakłopotanie pracowników tej placówki bankowej. Którzy (nawet ci na kierowniczych stanowiskach) nie byli w stanie udzielić mu jednoznacznej odpowiedzi po co i dlaczego tę kserokopię nadal się tutaj przechowuje. Powoływano się przy tym na jakieś tutejsze przepisy bankowe, wewnętrzne regulaminy, a w porywach – także na Prawo Bankowe.

Tymczasem Prawo Bankowe w żadnym punkcie nie przewiduje konieczności tworzenia i gromadzenia tego rodzaju papierowej dokumentacji, natomiast wewnętrzne bankowe procedury przepisy i regulaminy – nawet jeśli bank jest zagraniczny - nie mogą być sprzeczne z obowiązującym w Polsce prawem. Od wielu lat trwa frontalny odwrót firm od przechowywania papierowych akt na własnym podwórku. Tam, gdzie zachodzi prawna konieczność tworzenia i przechowywania papierowych dokumentów przez określoną liczbę lat – przedsiębiorstwa, instytucje czy korporacje oddają te dokumenty do wyspecjalizowanych firm, które za pieniądze zajmują się profesjonalnie archiwizacją takich akt. Zwalnia to właścicieli tych dokumentów od bezpośredniej odpowiedzialności za prawidłowe ich przechowywanie w zgodności z obowiązującymi aktualnie w naszym kraju przepisami o archiwizacji. Dodatkowo pozwala to obniżać koszty działalności własnej, ponieważ nie trzeba wtedy zapewniać odpowiedniej, ściśle określonej w przepisach, powierzchni magazynowej dla tych akt, zatrudniać – wyposażonych w odpowiednią wiedzę i kompetencje - pracowników etc. W obowiązującym aktualnie stanie prawnym kwestię archiwizacji dokumentów reguluje ustawa z 14

lipca 1983 roku o narodowym zasobie archiwalnym i archiwach (z późniejszymi zmianami). Ciekawe czy banki i ich oddziały, które nadal uparcie kolekcjonują papierowe kserokopie dowodów osobistych swoich klientów (choć jest to nielegalne), przechowują je przynajmniej w zgodzie z obowiązującymi w Polsce dość rygorystycznymi przepisami o archiwizacji. Jestem jakoś dziwnie spokojny, że te normy prawne są również w tym przypadku łamane.

Zapisz się do newslettera:
Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych w celach marketingu usług i produktów partnerów właściciela serwisów.